„W lipcu tego roku zrobiłam zamówienie przez stronę internetową www.eodziez.com, opłaciłam przelewem zamówienie i otrzymałam po dwóch tygodniach (i mailu z pytaniem o czas odbioru paczki) informację, że kurier nie dostarczył paczki z powodu błędnego adresu i należy ponownie opłacić kuriera żeby firma eodzież mogła wysłać mi zamówienie. Poprosiłam o przesłanie tych nieprawidłowych danych, żeby sprawdzić gdzie się pomyliłam i w odpowiedzi otrzymałam prawidłowe dane (to znaczy ten właściwy adres, pod który miała być dostarczona paczka).

W związku z powyższym napisałam maila z informacją, że skoro moje dane są prawidłowe, uważam że sklep powinien mi dostarczyć paczkę bez dodatkowych opłat, lub zwrócić wpłaconą kwotę. Do dnia dzisiejszego nie mam kontaktu od sklepu internetowego, w ich regulaminie jest masa zapisów o braku odpowiedzialności za szereg spraw związanych z zakupem, m.in. taki dotyczący przewozu, cyt.: >>9. Przeniesienie tytułu. Tytuł do produktów w zamówieniu zostanie Ci przekazany, gdy produkty opuszczą nasz magazyn i zostaną dostarczone do przewoźnika w celu wysyłki na adres wskazany przez Ciebie w zamówieniu. Wszystkie zobowiązania i ryzyko związane z produktami zostaną również przekazane w tym czasie. Składając zamówienie na tej stronie, upoważniasz Eodziez.com do angażowania usług transportowych stron trzecich w Twoim imieniu.<< Czy mam w takim razie zwracać się z roszczeniami do sklepu internetowego, do przewoźnika (nie mam danych kto nim był) i czy w ogóle mam możliwość jakiejkolwiek reklamacji?”

Celem zapoznania się ze specyfiką działalności sklepu internetowego, Autor niniejszej odpowiedzi zapoznał się z regulaminem sklepu eodziez.com

Okazuje się, iż ten sklep internetowy mimo prowadzenia witryny w polskiej wersji językowej działa na podstawie prawa brytyjskiego i jest zarejestrowany w Anglii. Już samo dosyć nieudolne tłumaczenie regulaminu na język polski wskazuje na obce pochodzenie strony internetowej.

Nie umknęło uwadze Autora, że w regulaminie w ogóle nie ma mowy o reklamacji czy odpowiedzialności sklepu internetowego. Wręcz przeciwnie, sklep w pkt 8 regulaminu wskazał, iż „obie strony zgadzają się, że po wysyłce zamówienia odpowiedzialność za transport ponosi wyłącznie firma logistyczna. Na tym etapie pełna własność produktu (produktów) należy do kupującego; wszelkie związane z tym zobowiązania i ryzyko w trakcie transportu ponosi kupujący.”

Nie oznacza to jednak, że brytyjski sklep internetowy, którego działalność rozciąga się również na Polskę, może pozwolić sobie na całkowitą samowolę i rezygnację z przestrzegania unijnych praw konsumenta.

Na swojej stronie internetowej sklep wskazuje, iż po wysyłce klienci otrzymają e-mail z potwierdzeniem wysyłki wraz z numerem przesyłki, dzięki czemu mogą śledzić status swojego zamówienia. Jeżeli ten warunek nie został spełniony, w ocenie Autora jest to wystarczające, by odstąpić od umowy sprzedaży (przecież paczka zapewne wróciła do nadawcy) i do zwrotu uiszczonych pieniędzy.

W pierwszej kolejności Autor proponuje Czytelnikowi, aby …

Treść tylko dla zalogowanych Użytkowników!
Zaloguj się
Zamów dostęp.